Technologia sprawia, że nowe trendy w marketingu są coraz i częściej wykorzystywane – również w kontekście marketingu relacji. Pisaliśmy już o remarketingu, pora skupić się na nim nieco bardziej.
Jak efektywnie wykorzystać to narzędzie? Jak można usprawnić jego działanie?

Można zrobić to w sposób prosty – stosując kampanię remarketingową, w której zbieramy bazę danych użytkowników, którzy byli już na naszej stronie. Co jednak zrobić, by to działanie przyniosło nam większe zyski? Nic prostszego – warto wykorzystać remarketing jakościowy, tworząc wiele list pozwalających na segmentację użytkowników. Przykładów na stworzenie takich list jest sporo – od użytkowników, którzy skonwertowali na witrynie (ktoś, kto już kupił nasze produkty, spędza na stronie więcej czasu od reszty; czynniki długości czasu odwiedzin oraz głębokości pozwalają nam na stworzenie cennego spisu); użytkowników w danym etapie procesu zakupowego (im dalej dotarł – tym jest dla nas ważniejszy i tym więcej możemy mu proponować); użytkownicy, którzy byli zainteresowani danymi produktami albo dodali je do swojej listy zakupów (o ile trudno dopasować się do każdego naszego produktu, o tyle można wybrać te najważniejsze, flagowe).

Mamy wartościowe listy remarketingowe? Fantastycznie – warto pomyśleć teraz nad segmentacją przekazu, gdyż inaczej tworzymy kreacje dla każdej z grup. Zawsze warto pamiętać o podstawowych zasadach, chociażby personalizacji, której poświęciliśmy już wiele czasu w naszych artykułach. Eugene Schwartz w swoich naukowych badaniach podkreśla też „5 poziomów zaangażowania” – im dalej użytkownik wszedł w interakcję z nami, tym bardziej szczegółowo powinniśmy się do niego zwracać; jeśli jest na początku wspólnego działania, przekaz powinien być stosunkowo ogólny, by z czasem móc doskonale się dopasować.

Ważne jest także łączenie różnych kanałów. Zwłaszcza promowanie swojego produktu za pomocą video przynosi niewyobrażalnie wysokie skutki – wiedziałeś, że dodanie słowa „video” do tytułu maila sprawia, że nasz OR może wzrosnąć aż o 30%? SundaySky dodaje, że nasz CTR może wzrosnąć aż o 13%. Nasze doświadczenie potwierdza, że spersonalizowane video może podnieść nasze zyski aż o 40%!

Warto wykorzystywać także RLSA – dzięki niej możemy tworzyć reklamy pod konkretne słowa kluczowe; oczywiście dla tych osób, które szukają konkretnych produktów, ale które już naszą stronę odwiedziły. Przy każdym z działań należy pamiętać o tym, że listy remarketingowe – tak samo jak bazy danych – nie są stałe; muszą być uaktualniane na bieżąco. W końcu klient, który jest na etapie zapoznawania się z produktem – z pewnością wykona jakiś ruch; albo zdecyduje się na produkt, albo z niego zrezygnuje. Różne listy mają różną żywotność; od tych 3-5 dniowych aż po wielotygodniowe.

Znasz zasadę 80-20-80-20, jeśli chodzi o testowanie produktu? 80% z wydatków kampanii zostawiamy (minimalizacja strat), 20% to kwota przeznaczona na szukanie nowych rozwiązań, 80% z tych 20% to testowanie rozwiązań standardowych, nieco tylko ulepszonych, a pozostałe 20% to wykorzystywanie tego, co robimy po raz pierwszy. I o ile ten ostatni procent stanowi dodatek do całego wydatku – o tyle może on generować jak największe zyski.

Liczysz na poprawę ROI? Promuj markę, produkty, informuj o nowej ofercie, przypominaj o przerwanych zakupach, dawaj znać dawnym klientom, przeprowadzaj ankiety, zachęcaj do podobnych zakupów (tzw. cross selling)  –  wykorzystuj bazy klientów , aby rozszerzyć swoje działania.