Informacja – coś niezwykle cennego w obecnym marketingu. Im informacja ma wyższą wartość, tym więcej jesteśmy skłonni zapłacić. Warto wiedzieć o trzech rodzajach danych, które zdeterminowane są tym, w jaki sposób dane otrzymujemy. Wśród pierwszej grupy, 1st party data, znajdują się informacje, w których firma zdobywa dane samodzielnie (CRMy, listy mailingowe itd.). Druga grupa, 2nd party data, uzyskiwana jest w wyniku np. kampanii reklamowych (dużą rolę odgrywa później retargeting), natomiast 3rd party data zdobywa się od firm zewnętrznych.

Pierwsza grupa gromadzi dane first-party – bardzo łatwo wtedy o spersonalizowane wiadomości, a w niektórych sytuacjach stargetowane reklamy. Tutaj wykorzystujemy potencjał swojej strony internetowej.

Drugi typ danych to dane, które można pozyskać np. w kampaniach reklamowych, a ich wykorzystanie w dużej mierze opiera się na remarketingu i reklamie kontekstowej. Wystarczy, że raz skorzystamy z linii lotniczych XYZ, żeby później otrzymywać od nich mailing zachęcający do kolejnych podróży.

Co cechuje trzecią grupę? Przede wszystkim plusem jest wiele źródeł pochodzenia danych – wystarczy spojrzeć na bazy B2C Spółki Marketing Relacji, w których np. baza „Market” została zbudowana poprzez ankiety w hipermarketach, „Matki” poprzez ankiety osobiste, a „Lekarze”: poprzez sympozja naukowe, konferencje czy czasopisma. Dane, które otrzymujemy, nie dotyczą tylko działalności online, ale także offline – ciekawym rozwiązaniem jest na przykład kryterium zarobków. Jaka jest korzyść z posiadania takich danych? Z pewnością poszerzamy i pogłębiamy informacje o użytkowniku w takim stopniu, w jakim niemożliwe by to było, gdybyśmy wykorzystywali samą tylko stronę internetową. Co ważne, bardzo często firmy przeprowadzają dodatkową, kompleksową segmentację przed dystrybucją, dostarczając nam kategorie użytkowników czy podział na bazy B2C bądź B2B. Bazy biznesowe mogą być dla nas równie cenne co bazy konsumentów – przykładowo baza „Finanse” zawiera informacje o branży, zatrudnieniu, kondycji finansowej przedsiębiorstwa, udziału w przetargach czy o osobach decyzyjnych, a więc cenne informacje, które w znaczący sposób mogą przydać nam się w reklamie.

O ile sami posiadamy jakieś bazy, warto pamiętać, jak duże znaczenie ma zastosowanie rozwiązania z każdej z  trzech grup. 3rd data party ma też znaczenie szczególne, bo możemy dotrzeć do informacji, do których bez firmy zewnętrznej nigdy byśmy nie dotarli – albo stracilibyśmy po drodze mnóstwo niepotrzebnych zasobów.  Dla przykładu, zgłaszają się do nas Klienci, którzy posiadają nie kompletne bazy swoich Klientów, np. mają tylko adres pocztowy i numer NIP lub adres e-mail. Potrzebne są dodatkowe informacje, np. numery telefonów. Wiadomo, że dosprzedaż jest o wiele tańsza i bardziej przychodowa niż pozyskiwanie nowych Klientów.